Witaj na stronie old208.pl – Fotokronice Szczepu 208 WDHiZ

“Nie zgaśnie tej przyjaźni żar
Co połączyła nas
Nie pozwolimy, by ją starł
Nieubłagany czas”

 

Strona przeznaczona dla byłych, obecnych i przyszłych harcerzy Szczepu 208 WDHiZ im. Batalionu “Parasol” oraz wszystkich, którym Szczep jest bliski. Chcemy ocalić od zapomnienia archiwalne zdjęcia i wspomnienia harcerek, harcerzy i zuchów Szczepu, który działa w Warszawie nieprzerwanie od 1957 roku. Zapraszamy!  Łączy nas 208

Liczba osób zarejestrowanych  130 ( 1086 zdjęć i 4 filmy )

Ostatnie wpisy

2021.01.28

Dzisiaj 28 stycznia 2021 roku pożegnaliśmy naszego Druha i przyjaciela Byńka Czopowicza.
Komendant szczepu 208 WDHiZ im. bat. Parasol pwd. Jerzy Piwkowski  26.01.2021 wydał Rozkaz specjalny LS1/2021

BYŃKOWI PRZYJACIELE Z OLD 208 WDH

..

http://nekrologi.wyborcza.pl/0,11,,500642,Zbyszek-Czopowicz-kondolencje.html

2021.01.13

Zbyszek Czopowicz (1956-2021) instruktor 208
niezawodny Druh i przyjaciel

Zdjęcia ze zbiorów: Nuli, Yacka, Staszka, Pawła. Wykonanie Yacek

2021.01.12

Żegnaj Druhu Zbyszku

Ostatnia rozmowa telefoniczna 8 stycznia 2021 r. – 2 min. 56 s. Następnego dnia cztery połączenia nieodebrane. Gdzie byłeś Przyjacielu między 9 a 12 stycznia?

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
(Jan Twardowski)

Zbyszka, a właściwie Byńka, poznałem na obozie 208 WDH w 1968 r. On miał wtedy 11 lat, a ja 14. W tym wieku to duża różnica, więc o przyjaźni mowy być nie mogło. Potem był zastępowym, a ja drużynowym, itd., aż do 1977 r.
Wtedy nasze drogi rozeszły się, ponieważ odszedłem z 208 WDHiZ, by ponownie mogły się skrzyżować w 1979 r.
Wtedy Zbyszek mieszkał w Zielonce, a ja właśnie tam znalazłem dom i rodzinę zastępczą. Dzięki temu poznaliśmy się lepiej.
Potem Zbyszek zamieszkał w Czumsku. Jeździłem często do niego i nasze więzi zacieśniały się. Pamiętny Sylwester 1984/1985 r. spowodował konieczność opuszczenia przez niego Czumska i przeniesienia się do Spały. Jeden z uczestników imprezy sylwestrowej został aresztowany 19 stycznia 1985 r. podczas kolportażu nielegalnego miesięcznika „Niepodległość”. Znaleziono u niego w samochodzie zrobioną przeze mnie mapę dojazdu do domu Zbyszka. Funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa byli przekonani, że znajdą tam drukarnię. Gdy przybyli na miejsce, Zbyszek (niemający o całej sprawie pojęcia) odpowiedział im żartobliwie, że zakopał drukarnię w lesie. Ten rodzaj poczucia humoru był dla niego typowy. Potrafił tworzyć sytuacje fantastyczne, absurdalne lub paradoksalne i na nich serfować. Czerpał z tego radość.
W ten sposób moje umiejętności kartograficzne wpłynęły na migrację Zbyszka (wraz z rodziną) o 220 km na południe.  Niech będzie mi to wybaczone.
W Spale był raj na ziemi dla naszych dzieci: Tobiasza i Tosi (dzieci Zbyszka i Wandy) oraz Marysi i Kasi (naszych bliźniaczek). 26 kwietnia 1986 r. (pamiętna data katastrofy w Czarnobylu) zostałem ojcem chrzestnym Tosi, co uważam za duży zaszczyt. Następne wspomnienie: jesteśmy w Spale nad Pilicą. Zbyszek i Wanda wchodzą z Tosią do wody i oddalają się. Tobiasz bawi się w wodzie przy brzegu, a ja siedzę na suchym lądzie kilka metrów od niego.
Nagle znika. Biegnę, wskakuję do wody i wyciągam go na brzeg. Zbyszek i Wanda chyba tego nawet nie zauważyli. Została stopklatka.
Czym jest przyjaźń? To taki luksus wymagający czasu. Bez czasu dla kumpla, przyjaźni nie ma. Nie wystarczy, że „harcerz za brata uważa każdego innego harcerza”. To za mało. Potrzebna jest chemia, która składa się z czasu i biedy (prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie). Tylko w biedzie możesz porachować przyjaciół. Szczęściarzem jesteś, gdy doliczysz się jednego. Zbyszek miał ich kilku, co świadczy o jego wielkim sercu.
Nasze ostatnie spotkanie miało miejsce 4 stycznia 2021 r. Przywiozłem mu wtedy biografię Edwarda Stachury, dosyć grubą książkę. Zbyszek powiedział: wiesz, ta książka jest teraz dla mnie za ciężka (nie mógł już jej utrzymać). A ja na to: dobrze, daj sobie z nią teraz spokój, jest bardzo przygnębiająca.
Dokąd idę? Do słońca. To chyba jasne. (Edward Stachura)
Dzisiaj o godzinie 11:40 SMS od Tobiasza: Tata wyruszył do Łodzi około godziny temu. To tylko 70 km, czyli właśnie godzina jazdy (dla karetki pewnie krócej). Potem telefon o 13:21. Nie dojechał.

Żegnaj Druhu.

Tomasz Dangel, phm
12 stycznia 2021 r.

 

 

2020.12.21 ( Życzenia napisał Dudek )

Druhny i Druhowie,

Kochani,

Złośliwy wirus nie pozwolił nam w tym roku na wigilijne spotkanie. “Barszcz u Barszcza” musi więc poczekać na lepsze czasy.

Niech żar naszej wieloletniej harcerskiej przyjaźni ogrzeje wszystkie strapione serca, doda sił, odsunie choroby, poda pomocną dłoń. Niech uśmiech i wiara, że złe, trudne chwile są tylko po to, by przeminąć  pomogą wyrwać z przygnębienia nas, naszych bliskich, nasz świat. 

                     Przepełnionych nadzieją, spokojnych, radosnych Świąt Bożego Narodzenia

                                                                                          życzy

                                                                                      old208wdh

                

………………  ..  

Życzenia przysłali : Tomek Pierzchalski, Krysia Pondo, Ewa Ładyżyńska, Krzysiek  Sobkowicz,Nina Sławińska, Jacek Łach, Asia Barszczewska-Groszek, Ania Łozińska Dudek, Ala Makowska (Gabrzycka)

 

2020.04.28 Zdjęcie nadesłał Tomek Dominiewski 

Zdjęcie zrobione na placu Teatralnym od lewej : Andrzej, Witek, Telesfor, Tomek, Grzesiek. Rok chyba 1977, ale co to była za uroczystość ? ? ?

……………………..

.2019.08.31  Zdjęcia z  obozu   Szczepu 208 WDHiZ  nad jez. Gostudno,

…………..Polnica  autorstwa Oli Wasążnik.

      ……..   …..   ( na stronie 78 zdjęć )

         

..Harcerki i harcerze szczepu 208 WDH

 

previous arrow
next arrow
Slider

                                                                                                       

 

Proszę zaloguj się, żeby uzyskać dostęp do dalszej części strony.